Haruharu, Soothing Mask


Wypróbowałam również kolejną maska firmy HaruHaru - mianowicie Soothing. Po raz kolejny byłam zadowolona. :)
Główne składniki: 🐴
Ekstrakt roślinny, mensol, drzewo białej herbaty, ekstrakt z wąkroty azjatyckiej, sfermentowany tłuszcz koński.
Co to robi? 👇
Nawilża skórę nie tak bardzo jak ta poprzednia sheet maska, ale również solidnie. Płachta jest wykonana z tkaniny bamusowej, więc jest trochę grubsza niż taka standardowa. Jest mniej przezroczysta niż w tamtej masce i dzięki swoim właściwościom zapobiega podrażnieniom nawet najwrażliwszej skóry. Maseczka super dolega do twarzy i jednocześnie ona się nie "dusi". Ma ona wygładzać, trudno to sprawdzić u mnie, bo mam bardzo gładką skórę, ale efekt był lekko widoczny, także silne jest to działanie. Maska na właściwości antybakteryjne m.in. dzięki specyficznemu płatowi. Moja ostatnio podrażniona skóra (bo lato) została uspokojona. Po prostu niektóre substancje obniżyły temperaturę skóry, a inne zaczęły ją pielęgnować. Co ważne napięcie skóry zostało obniżone, więc poczułam ulgę. Dzięki super absorpcji skóra została odżywiona aż do głębi. Idealna przed wielkim wyjściem - cera pięknie lśni i pachnie drzewem herbacianym. :)
Jak stosować? 🔎
Rano lub wieczorem. Co najmniej raz w tygodniu. Po demakijażu, dwuetapowym oczyszczaniu i toniku. Rozetnij u góry opakowanie i ostrożnie rozłóż maskę. Nałóż tak by idealnie dolegała. Poczekaj 10-20 minut i zdejmij. Resztę esencji z opakowania wklep tam gdzie masz ochotę. :)
Ocena: 🎓
9/10.
Można je kupić na amazonie, ebayu i pod tymi linkiem:


Czy wam też się podoba opakowanie tej maseczki? Zapraszam do komentowania. :)

Komentarze